Home

Małgorzata Serwatka-Kopacewicz
pracownia sztuki współczesnej


Maraton ze sztuką 50 - lecie działalności Małgorzaty Serwatki-Kopacewicz 28 maja 2022, Podkowa Leśna

Maraton ze sztuką

Przebieg zdarzeń
O godz. 17 w Podkowie Leśnej przed Pałacykiem Kasyno zgromadzili się goście, nastąpiły oficjalne przemówienia – pana dyrektora Ckio Mariusza Płoszaja Mazurka oraz Agnieszki Wojcierowskiej, przybliżające postać Małgorzaty Serwatki-Kopacewicz. Następnym punktem było uroczyste odsłonięcie obelisku, upamiętniającego 10 rocznicę zakopania pustej glinianej tabliczki.

Na obelisku widnieje napis:
„W tym miejscu zakopany jest przekaz
współczesnych dla potomnych
pusta gliniana tabliczka
Z inicjatywy Komitetu Organizacyjnego
MS i WK”

Wstęgę przecinali: Mariusz Płoszaj Mazurek, Anna Bentyn - Galeria Impuls, Katarzyna Plichta Szwarc – Galeria Ikikata Art oraz artystka Małgorzata Serwatka-Kopacewicz.

Po części oficjalnej gości poprowadzono zakamarkami Pałacu na pierwsza wystawę: „Aspekt osobisty”, gdzie można było zobaczyć dwa cykle – „Postprodukcja” i „Portrety intymne”. Dlaczego „Aspekt osobisty”? Jak sama artystka mówi, jest to rodzaj plastycznego pamiętnika, stworzonego z poprodukcyjnych plastycznych resztek, niedokończonych rysunków, zarzuconych projektów.

Wspólnym mianownikiem, kluczem trzech wystaw, były autoportrety oraz malarstwo klasyczne. Na każdej wystawie, oprócz prezentowanych obrazów w cyklach, znajdował się przynajmniej jeden autoportret i obraz „Klasyczny”. Prezentowany był również film dokumentalny z akcji zakopania pustej tabliczki. Po wnikliwym obejrzeniu wystawy niektórzy robili notatki, nie bez kozery – przygotowywali się do wcześniej zapowiedzianego egzaminu. Uczestnicy pobrali atrybuty przemarszowe – maski, kapelusze, perkusyjne przeszkadzajki. Mocna grupa „Sabatowa” przyszła z własnymi transparentami, opiewającymi zalety Serwatki. Gromada ustawiła się do pamiątkowego zdjęcia, foto Wojciech Kopacewicz, po czym ruszył kolorowy i głośny pochód w stronę galerii Impuls. Ciżba przy wejściu do galerii była tak wielka, że stworzyła się długa kolejka, co jak się okazało, nie było żadnym dyskomfortem. Stanie w kolejce sprzyjało rozmowom i nawiązywaniu kontaktów.

Przed wejściem na wystawę wszyscy musieli podpisać listę obecności. I tu trzeba nadmienić, że goście oprócz przyjemności zwiedzania, mieli konkretne obowiązki i zadania do wykonania.

Wydarzenie było biletowane, każdy dostał numerowany bilet, na którym musiał zebrać odpowiednią liczbę pieczątek za wykonane zadania. W Ckio pieczątka za obejrzenie filmu, w Impulsie za podpisanie listy obecności i zrobienie sekretu, w Ikikata Art zakopanie sekretu w piaskownicy.

W galerii Impuls wystawiono prace pod wspólnym tytułem ”Aspekt intymny”. Dwa cykle, „Kadr” i „ Czarna seria”. Pierwszy inspirowany filmami Petera Greenawaya i Davida Lyncha. Drugi – stworzony pod wpływem wydarzeń ostatnich lat.

Program zadań był tak napięty, że „maraton sztuki” przeobraził się w „sprint ze sztuką”. Żwawym krokiem przemarsz ruszył przez całą Podkowę, do następnej wystawy.

Kapelusze, maski, transparenty typu ”Nie rozgniataj karalucha bo to żadna sztuka” rozbawiły mieszkańców Podkowy, którzy pozdrawiali korowód z własnych posesji. W Ikikata Art gości przywitał jazz w wykonaniu Andrzeja Antolaka, utwór Milesa Davisa „Blue in green” dedykował Małgorzacie.

Po spełnieniu ostatniego obowiązku – czyli zakopaniu sekretu, można było w spokoju (aczkolwiek wciąż w dużym ścisku), oglądać obrazy i instalacje.
Tytuł wystawy: „Aspekt społeczny”. Cykl obrazów „Wojna ” i instalacja z rzeczy, „Gniazdo ludzkości”, „Genotyp” i instalacja „Sekrety”, obraz zaliczony do cyklu „Portrety intymne”, pod tytułem „Siostry”.

Centralną część galerii zajmowała „Izba pamięci Małgorzaty Serwatki”. W albumach i gablotach można było zobaczyć rysunki Małgosi, od 3 do 14 lat. W galerii na artystkę czekały niespodzianki. Piękny katalog i zaskakujący plakat. To nie był jeszcze koniec, imprezowy autobus zawiózł gości na ostatni przystanek do Milanówka. I tu przydały się bilety do loterii fantowej. Szczęściarze wygrywali podarunki wykonane przez Małgorzatę. Główną nagrodą był obraz olejny, „Szkic konia”.
Następnie losowano ”pechowców”, a ci byli poddawani egzaminowi ze znajomości twórczości Małgorzaty Serwatki. Kto uważnie słuchał i oglądał, nie miał kłopotu z udzieleniem poprawnej odpowiedzi. Wszyscy dostali nagrody pocieszenia.
Na tym skończyła się część artystyczna wydarzenia.
Kolejny akt każdy z uczestników dopisał sobie sam.



Film "Gliniana Tabliczka" dla tych co nie zdążyli zobaczyć na wernisażu




Wojciech Kopacewicz
fotografia pracownia